Grupa NPD skłania się ku śledzeniu sprzedaży cyfrowej

Amerykańska firma NPD twierdzi, że jej decyzja o porzuceniu indywidualnych liczb sprzedaży oprogramowania i sprzętu do gier na rzecz pierwszej dziesiątki według tytułów nie spotkała się z pozytywnym odbiorem w niektórych kręgach.

Serwis GamesIndustry.biz donosi, że Anita Frazier, analityk NPD, uzasadniła tę decyzję jako sposób na oszczędzenie przykrości niektórym częściom branży:

"Ponieważ sprzedaż detaliczna gier na nośnikach fizycznych spada już od kilku miesięcy, wiadomość o tym, że branża jest w trudnej sytuacji, została szeroko nagłośniona i wywołała niepotrzebny niepokój u wielu osób" - powiedziała.

NPD ma zamiar "rozszerzyć" okrojony raport miesięczny o dodatkowy raport. Przemysł gier: Total Consumer Spend ma mierzyć "inne sposoby, w jakie konsumenci nabywają treści związane z grami".

GI.biz wspomina, że wstępna wersja raportu mówi o około 40 procentach rynku, jeśli chodzi o te "inne sposoby" (tj. cyfrowe i mobilne). Innymi słowy, obecne statystyki punktów sprzedaży dla gier, które polegają wyłącznie na sprzedaży fizycznej, mijają się z prawdą w dwóch trzecich i zmierzają w kierunku bycia w połowie na pieniądzach.

Jeśli NPD będzie w stanie przeprowadzić nowy raport z jakąkolwiek dokładnością, będzie to przydatna lektura, ale raport obejmujący sprzedaż mobilną i wszystkie główne punkty dystrybucji cyfrowej, w tym Steam, Xbox Live, PlayStation Network, Wii Online Network, Facebook i innych dostawców aplikacji do gier sieciowych brzmi jak ogromne zadanie, biorąc pod uwagę poziom tajemnicy, jaki większość firm przywiązuje do swoich danych.