Pardo: Valve zastrzegające znak towarowy DOTA "nie wydaje się być właściwym rozwiązaniem"

Próby Valve, aby znak towarowy Defence of the Ancients - DOTA, w skrócie - "nie wydaje się właściwą rzeczą do zrobienia", szef Blizzarda Rob Pardo powiedział Eurogamerowi.

Pardo, który był wszędzie w wiadomościach z Blizzcon w ten weekend, powiedział stronie, że był zdezorientowany tym, co Valve robiło po ogłoszeniu samodzielnego sequela moda, który pochodzi z Warcraft III.

Zespół stojący za oryginałem pracuje teraz w Valve nad rozwojem DOTA 2.

"Dla nas oznacza to, że tak naprawdę zabieracie go społeczności Blizzarda i Warcrafta III, a to nie wydaje się właściwe", powiedział Pardo.

"Z pewnością DOTA wyszła ze społeczności Blizzarda... Wydaje nam się to naprawdę dziwnym posunięciem, że Valve poszłoby i próbowało wyłącznie znakować termin, biorąc pod uwagę, że jest to coś, co było swobodnie dostępne dla nas i wszystkich w społeczności Warcraft III do tego momentu.

"Valve jest zazwyczaj tak pro mod community. To taka firma społecznościowa, że wydaje nam się to po prostu naprawdę dziwnym posunięciem... Naprawdę nie rozumiem, dlaczego [mieliby to zrobić], szczerze mówiąc."

Blizzard pokazał StarCraft DOTA, jeden z czterech nowych modów do StarCraft II stworzonych przez Blizzarda, na Blizzconie w weekend.

Ale na pytanie, czy może to wywołać problem w przyszłości, Pardo powiedział tylko: "Nasza odpowiedź jest taka, że nie są właścicielami terminu DOTA w tym momencie. To coś, o co się ubiegają.

"Naszym twierdzeniem jest to, że powinien być nadal dostępny dla Blizzarda i dla naszej społeczności".

Żebyście wiedzieli, że szef Valve Gabe Newell został przyłapany na graniu w StarCraft DOTA w Kalifornii w weekend. Zróbcie z tego, co chcecie.