World of Warcraft Classic - Recenzja

Blizzard wypuścił World of Warcraft Classic dla niecierpliwie oczekujących hord. Były ogromne kolejki, które ciągnęły się godzinami, ale kiedy gracze mogli w końcu zagrać, zostali przywitani pięknym odtworzeniem waniliowej wersji WoW. Nie obyło się bez pewnych poprawek, możliwość przesuwania gracza i ramki celu, ulepszone opcje w menu ustawień, a klasy nie są w swoich oryginalnych stanach startowych to tylko kilka przykładów. Wynikiem połączenia starego z nowym w odpowiedni sposób jest gra, która jest zarówno frustrująca jak i przyjemna.

Gameplay

Jako ktoś, kto nigdy nie miał bakcyla "omg I want to go back to Vanilla", zaskakująco dużo przyjemności czerpałem z gry. Samo bieganie po starych strefach i wykonywanie starych zadań było odświeżające, jak odwiedziny u dawno zaginionych przyjaciół. Co biorąc pod uwagę, że niektóre z tych postaci nie żyją w wersji detalicznej, to bardzo pokrzepiające, że znów je widzę. Same questy nie są niczym szczególnym. Są pewne, które są zabawne i interesujące. Szczególnie podoba mi się powrót questów klasowych, które zawsze były unikalnym i interesującym doświadczeniem. Jednak większość questów to po prostu "zabijmy x rzeczy w tym niejasnym kierunku" lub złapmy coś gdzieś. Jest nawet kilka takich, które nie dają graczowi żadnego kierunku, aby dowiedzieć się gdzie iść. O dziwo, podoba mi się to wyzwanie i unikam szukania rzeczy w sieci. Jest jednak kilka rzeczy, w których poprosiłem przyjaciół o pomoc, ponieważ w jakiś sposób gigantyczny Kodo jest mistrzem skradania się.

Moje spotkania z innymi graczami również były całkowicie pozytywne. Jest mnóstwo biegania wokół i buforowania losowych graczy, grupowania się, by zabijać rzeczy, których wszyscy potrzebują, i pomagania graczom w kłopotach. To ostatnie jest moją ulubioną rzeczą. Widząc gracza, któremu niebezpiecznie spada zdrowie i pomagając mu, nie umiera, to jest fantastyczne. Miałem nawet kilka osób, które pomogły mi w ten sam sposób i to jest naprawdę doceniane. Śmierć nie jest straszna, nie tracisz poziomów, dobytku czy czegokolwiek, ale często jest to długi powrót z cmentarza. Widziałem też doniesienia o tym, że ludzie źle się zachowują, ale nie doświadczyłem tego bezpośrednio. Być może jestem trochę chroniony przed tym, ponieważ gram na królestwie PvE, chociaż nie wątpię, że jak dostanę się do wyższych lochów i w końcu raidingu elitaryzm wróci do głowy, jak to często bywa. Ale to nie jest dzisiaj.

World of Warcraft zmienił się znacząco na przestrzeni lat, ale zmiany te są często stopniowe i łatwo zapomnieć, jakie zmiany zostały wprowadzone i co nie zawsze było takie. Konkretnie chodzi mi o szybkość ataku. Byłem oszołomiony, gdy zacząłem grać moją Taureńską Druidką, jak długo zajmuje jej uderzenie kijem w przedmioty. To jest coś, na co nie byłem przygotowany, a często mam wrażenie, że porusza się ona jak w melasie. Cała walka w Classicu wydaje się wolniejsza niż to, do czego przywykłem i nie przypominam sobie, by w którymkolwiek momencie wprowadzono zmiany zwiększające szybkość walki, choć oczywiście mogę o czymś zapomnieć. To odczucie powolności może być spowodowane posiadaniem tak niewielu dostępnych umiejętności i ciągłym brakiem many. Wszystko zaczęło wyglądać nieco lepiej po tym, jak uzyskałem formę niedźwiedzia i mogłem się na nią przełączyć. Nie jestem jednak pewien, czy po prostu przyzwyczaiłem się do wszystkiego, czy faktycznie było lepiej.

Jednym z dziwniejszych aspektów WoW Classic jest to, że nie zawsze dobrym wyborem jest rzucanie zaklęć o najwyższej randze. Chociaż jest to głównie związane z uzdrawianiem, istnieje również kilka zastosowań DPS. Chodzi tu głównie o zarządzanie maną. Niewiarygodnie łatwo jest wyczerpać manę, szczególnie na niższych poziomach, a zaklęcia wyższej rangi kosztują więcej many. Tak więc w sytuacji, gdy muszę tylko trochę uleczyć lub zadać niewielką ilość obrażeń czemuś do zabicia, wybranie niższej rangi czaru jest lepszym wyborem. Wiedziałem o tym przed rozpoczęciem gry, ale nie zastanawiałem się nad tym zbytnio przed rozpoczęciem gry. Pod pewnymi względami dobrze jest być w stanie dostosować rzuty czarów w ten sposób, ponieważ wymaga to więcej myślenia i wysiłku, aby wybrać poprawnie. Jednak minusem jest to, że moje sztaby mają wiele wersji tego samego czaru, więc mój UI stał się nieco chaotyczny. Sprawdź: https://wowanalytica.com/talent-calculator/classic/

Załamałem się w końcu i zainstalowałem kilka dodatków. Zanim ktoś się wścieknie, że niszczę autentyczne doświadczenie "Vanilli", mieliśmy wtedy dodatki, zwłaszcza do czasu 1.12, więc nie, nie niszczę niczego. Pierwszym, który pobrałem był barman, ponieważ nie mogę znieść tego, jak domyślne bary są ustawione, a domyślna metoda przypisywania klawiszy jest okropna. Wziąłem też klasycznego platera, żeby lepiej widzieć tabliczki z nazwiskami wrogów i widzieć istotne informacje bez konieczności wcześniejszego celowania. Zamierzam też w końcu kupić addon na torby. Dodatki są częścią wow od czasu, gdy został wydany.

Jeśli chodzi o grafikę, wszystko wygląda podobnie do tego, jak wyglądało w Vanilli, choć przysięgam, że wygląda to trochę lepiej niż kiedyś. Niestety, nigdy nie robiłem zrzutów ekranu, dopóki nie zacząłem raidować w Vanilli, więc nie byłem w stanie zrobić kilku zdjęć 1:1 do porównania. Nie mówię, że wygląda to jak nowoczesna gra, po prostu może trochę więcej odległości widzenia niż wcześniej i trochę lepsze tekstury.

Stabilność serwera

Początkowo na większości królestw, które zostały ogłoszone przed otwarciem rezerwacji nazw, były kolejki. Jednakże, po pierwszych kilku dniach, czas oczekiwania w kolejkach drastycznie się skrócił, a większość królestw nie widzi już często kolejek. Jednym ze sposobów, w jaki zostało to osiągnięte jest zwiększenie przez Blizzarda limitu graczy na królestwach, dzięki czemu więcej osób mogło być jednocześnie online. Wpłynęło to trochę na stabilność królestwa i prawdopodobnie dlatego królestwa nie były ustawione na maksymalną pojemność. Po podniesieniu limitu serwerów po raz pierwszy spotkałem się z lagami podczas gry, wcześniej nie miałem żadnych problemów. Odkąd wprowadzono tę zmianę, realmy znów się ustabilizowały, więc choć obniżenie limitu spowodowało dłuższe kolejki, był to chyba dobry wybór na początek.

Blizzard otworzył również nowe serwery i zaczął robić darmowe transfery postaci dla graczy na królestwach o wysokiej populacji. Darmowe transfery są miłe, ale frustrujące jest to, że mamy do wyboru tylko jeden serwer. Oczywiście, jest to zrobione, ponieważ starają się kierować graczy do pewnych obszarów o niskiej populacji, ale byłoby miło, gdyby gracze mieli jakiś wybór, ponieważ jeśli chcesz zmienić na inny rodzaj królestwa nie można korzystać z bezpłatnego transferu. Jestem pewien, że jest to skrajny przypadek, ale to również prawdopodobnie sprawiłoby, że więcej ludzi byłoby chętnych do zmiany.

Istnieje również problem graczy, którzy boją się zmienić królestwo, ponieważ nie chcą skończyć na serwerze o bardzo niskiej populacji, gdy początkowy pęd do klasyka się skończy. Tak więc mentalność radzenia sobie z kolejkami teraz, aby nie mieć bólu niemożności znalezienia ludzi do gry może być warta zachodu. Dodatkowo nikt nie wie, do jakiego poziomu wszystko się ustabilizuje. Możliwe jest, że ogólna populacja Classic będzie wystarczająca, aby utrzymać tylko kilka serwerów, ale minie kilka miesięcy zanim ktokolwiek będzie miał o tym jakiekolwiek pojęcie. Niestety, wszystko to jest trochę zgadywanką zarówno dla graczy jak i deweloperów, ponieważ żaden z nich nie wie jak to wszystko się potoczy. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że Blizzard miał więcej serwerów gotowych do uruchomienia tak szybko podczas startu, można bezpiecznie założyć, że już planują na wypadek, gdyby liczba graczy w Classicu spadła lub się utrzymała.

Podczas ostatniego weekendu doświadczyłem ekstremalnych lagów podczas gry i miałem problemy z ponownym zalogowaniem się po rozłączeniu. Jest to oczywiście spowodowane atakami DDoS, które miały miejsce. Nie mam zbyt wiele do powiedzenia na ten temat, poza tym, że wydają się nad tym pracować. Poza tymi atakami nie miałem żadnych problemów z rozłączeniami czy lagami, z wyjątkiem dnia po tym, jak podnieśli limit serwera, kiedy grałem w Classic. Tak więc, ogólnie rzecz biorąc, wydaje się to bardzo stabilne.

Wnioski

Minie co najmniej kilka miesięcy, zanim ktokolwiek będzie wiedział, jak dużą siłę przetrwania będzie miał Classic. Wiele zależy od tego, jak szybko będziemy przechodzić przez poszczególne fazy. Zbyt szybko, a baza graczy nie będzie w stanie nadążyć i może się zniechęcić. Zbyt wolno, a ludzie odejdą z nudów. Dodatkowo, Blizzard nie ma standardowego problemu z tym, że gracze muszą się dowiedzieć jak działają walki i nauczyć się mechaniki, ponieważ żadna z tych walk nie jest nowa i nie jest tak skomplikowana jak współczesne walki. Blizzard powiedział, że chce aby każde królestwo zostało zredukowane do jednej warstwy zanim wprowadzi Fazę 2, więc przypuszczam, że będziemy musieli poczekać przynajmniej kilka miesięcy zanim Faza 2 nastąpi.

Ogólnie rzecz biorąc World of Warcraft Classic to solidny wysiłek i tona zabawy. Jak wspomniałem wcześniej, nigdy nie chciałem przywrócić Vanilli i tak, jest kilka rzeczy, które mnie denerwują. Jak na przykład konieczność stania twarzą w twarz z celem, kiedy strzelam z księżyca, albo klikanie na przedmiot z zadania, ale ktoś inny klika pierwszy i go dostaje. Nie jestem pewien jak długo będę grał w Classic, ale na razie dobrze się bawię i loguję się do retaila tylko na raid night, co mówi samo za siebie.