Goodrich: Utrzymanie szacunku dla Medal of Honor "nie daje mi spać w nocy"

Producent wykonawczy Medal of Honor, Greg Goodrich, powiedział, że dbałość o to, aby gra z szacunkiem przedstawiała wojsko stacjonujące w Afganistanie, sprawiła, że stracił trochę snu w nocy.

Mówiąc w wywiadzie z Gamasutra, przed dzisiejszymi wiadomościami o tym, że talibowie zostali wycięci z gry tylko z nazwy, Goodrich powiedział, że zespół deweloperski spędził dużo czasu, upewniając się, że "nie zrobił nic głupiego" i że ton gry był pełen szacunku dla mężczyzn i kobiet służących w Afganistanie.

"Wiesz, to nie daje mi spać w nocy", powiedział Goodrich. "To jest historyczna fikcja, więc jest to bardzo podobne do filmów takich jak Szeregowiec Ryan czy Banda Braci. To są fikcyjne postacie w historycznym wydarzeniu. Skupiamy się na tych osobach. Skupiamy się na postaciach. Skupiamy się na pojedynczych żołnierzach i opowiadamy ich historię z tego punktu widzenia, a wojna jest tylko tłem.

"Oczywiście, jest to obecna wojna, i choć jest to tło, to wciąż jest to coś, co dzieje się naprawdę. Skupiamy się na pierwszej części tego konfliktu, początkowym pchnięciu. Medal of Honor zawsze był zakorzeniony w autentyczności i szacunku dla żołnierza, ale też zawsze był pozbawiony polityki, dyskusji czy debat politycznych.

"W tej grze nie obchodzi mnie, dlaczego oni tam są. Chodzi o to, że 'Oni tam są. Wesprzyjmy ich. Stańmy za nimi, zabierzmy ich do domu'. Więc, jak powiedziałem, skupiamy się na nich. Skupiamy się na mężczyznach i kobietach ze służb zbrojnych, którzy wykonują tam swoją pracę - nie mieszając w to wszystkiego innego.

Nie powiedziałem tego jeszcze nikomu, i nie ma tu żadnej osoby z działu PR, która mówiłaby mi, żebym tego nie mówił, ale dużo o tym myślę. Tracę sen. Inni ludzie zawsze szukają czegoś do powiedzenia na ten temat. Naprawdę wierzę, że naszą intencją jest uhonorowanie tej społeczności, uhonorowanie tych osób. Naprawdę, myślę, że jeśli ludzie zagrają w naszą grę, jeśli zagrają w nią od początku do końca i zobaczą co zrobiliśmy, łuk postaci, co się dzieje i jak sobie z tym radzą do samego końca, myślę, że ludzie to zrozumieją i powiedzą, 'O tak. Ok. Teraz rozumiem.

"Naprawdę trudno jest mi usiąść i spróbować to wyjaśnić, ale po prostu spędziliśmy z tymi ludźmi dużo czasu. Kiedy pracujesz z wojskiem amerykańskim, kiedy pracujesz z operatorami Tier 1, zdajesz sobie sprawę, że oni tak wiele poświęcili i jest to tak sprzeczne z ich naturą, że nawet nie chcą rozmawiać z nikim w jakiejkolwiek formie medialnej. Stronią od kamery. Są cichymi profesjonalistami. Założyliby, że zostawicie ich w spokoju. Ale skoro dali z siebie tak wiele, to na nas spoczywa ciężar upewnienia się, że robimy to dobrze, by uhonorować tę społeczność.

"Spędziliśmy więc mnóstwo czasu, upewniając się, że nie zrobimy niczego głupiego i że zrobimy to we właściwym tonie".

Właściwy ton czy nie, EA zmieniło nazwę Talibów w multiplayerowej części gry na "siły przeciwne", aby nie lekceważyć nikogo związanego z wojskiem lub żołnierzami walczącymi obecnie w amerykańskiej wojnie z terroryzmem.

Sklepy GameStop w bazach wojskowych przestały przyjmować zamówienia przedpremierowe na grę w zeszłym miesiącu i zdecydowały się nie sprzedawać jej, gdy już trafi na półki sklepowe. W tym samym miesiącu prezes firmy, John Riccitiello, stwierdził, że kontrowersje wokół grywalnych Talibów w Medal of Honor "zaskoczyły go".

Medal of Honor ukaże się 12 października w USA i 15 października w Wielkiej Brytanii na PC, PS3 i Xbox 360.