Fabuła w Killzone 3 została "znacznie rozbudowana", twierdzi Guerrilla

Starszy producent gry Killzone 3, Steven Ter Heide, powiedział, że tym razem fabuła została "znacznie podkręcona", porównując KZ3 z innymi odsłonami serii.

W rozmowie z D'toid, Ter Heide poruszył nawet temat wojny domowej toczonej przez Helghastów.

"W fabule Killzone'a chodzi o to, że choć zawsze pozostaje ona na drugim planie w stosunku do akcji, to czytając między wierszami można się wiele dowiedzieć o uniwersum gry" - powiedział Ter Heide. "Na przykład, kiedy słuchasz dialogów Helghastów z poprzedniej gry, jasne jest, że wcale nie uważają się oni za czarne charaktery. Z ich perspektywy to ISA prowadzi agresywną politykę imperialistyczną, a oni po prostu bronią interesów Helghastów".

"To powiedziawszy, znacznie zwiększyliśmy tempo fabuły Killzone 3. Pokażemy więcej stron Helghastów, ich motywacje i tło. Gdy Visari zniknęła z pola widzenia, kilku potencjalnych następców walczy o kontrolę nad Radą Helghastów. Tymczasem resztki sił inwazyjnych ISA chcą opuścić planetę, zanim ich szansa się skończy. Te wątki fabularne zbiegają się w wybuchowym finale".

Szef Guerrilli, Herman Hulst, powiedział wcześniej, że zespół "tworzy historię, która ma więcej odcieni szarości niż banalne przedstawienie 'dobro kontra zło'", i że Helghast wciąż mają w sobie trochę "człowieczeństwa".

Przekonamy się już w lutym, zarówno w edycji standardowej, jak i edycji Helghast.